Tak naprawdę nikt nie wie czym są tajemnicze istoty, w które wierzą miliony osób.
Według większości ludzi duchy są zmarłymi, którzy w jakiś niewyjaśniony sposób zostali uwięzieni gdzieś pomiędzy życiem, a śmiercią…Często nie zdają sobie sprawy, że nie żyją. Wiele osób, które miało styczność z duchami twierdzi, że wyczuwało ich obecność…
Posłańcy- Są to duchy osób, które niedawno umarły. Są świadome swojej śmierci i pragną pożegnać się z bliskimi. Zwykle ukazują się tylko i raz i znikają.
Poltergeisty- Powszechnie znane jako złośliwe duchy. Potrafią oddziałowywać na świat fizyczny. To one są obwiniane za tajemnicze kroki, stukanie, jęki. Potrafią schować przedmioty, rzucać nimi. Zdarzały się przypadki spoliczkowania, lub ciągnięcia za włosy właściciela domu, w którym się mieszkają.
85 komentarzy
Komentarze RSS Identyfikator URI TrackBack
Dodaj komentarz

Ja tam raczej wierze w duchy… nigdy sie z nimi nie spotkalam… ale wierze… =) Chcialabym kiedys takiego ducha ujrzec… ale boje sie ze sie bede strasznie bala =p
Nie chciał bym
To było dziwne
Duchy istnieją i musimy się z tym pogodzic…
ja niestety nie wierze w duchy wiem ze są tylko aniołowie którzy stja za nami ale duchy ? ;> heh… jest Nim Jeden święty Bóg
duchy istnieją śnią mi się przez sen i kiedyś upadłem z rowera to coś przytrzymało rower i go postawiło , pewnie myślicie że kłamie ale to prawda możecie mi nie wierzyć ale ja wiem swoje
ja wierze w duchy ponoć po nagłej smierci albo jak ktos nas zabije nasze duszy błokaja sie po swiecie
jest to zzzzzzzzzzzdiwne
ja wierze w duchy chciala by przywolac duchy ale sie boje
Duchy istnieją i musimy się z tym pogodzic…
nie spotkalam nigdy ducha ale z tego co sie naogladalam (a lubie takie cos ogladac) to nigdy w zyciu nie wywolam ducha!! nigdy nie wiadomo kogo sprowadzisz na ziemie. byc moze to jakis demon a one przychodza (lub moga przyjsc) ze zdwojona siłą bo osoba wywolujaca duchy je zapraszan na ziemie ..
najgorsze jest to ze niektorzy wcale nie chca odejsc w zaswiaty a dodam ze nie wierze w to ze duch nic nie moze zrobic czlowiekowi bo jesli np. straca szklanki, czy zmienia miejsce polozenia kluczy to co za problem chwycic nóż i dźgnąć go w jakiegos mieszkanca domu ?
łoo sie rozpisalam hehe
pozdrawiam
za duzo harry’ego pottera:D:D jak w coś chcesz bardzo uwierzyć a do tego dodamy strach, depresje itd to egzorcyzmy czy inne banialuki cie nie omina. nie mozna dac sie wkrecic w jakies czary i banialuki bo czlowiek i jego psycha swiruja
moim zdniem nie ma duchow zlych ani dobrych bo zle ida do piekla a dobre do nieba sa telko takie ktore sa posrodku i przypominaja nam sie czesto gdy potrzebuja naszej pomocy np modlitwy lub pamieci opieki nad grobem…
Ja też wierze.
Wkońcu widziałam jakieś 2 lata temu w rogu mojego pokoju czarna postac, ktora nawet sie nie ruszała tylko stała w bezruchu jakies 2min. i rozplynelo sie w powietrzu.
Od dawna zajmuje sie parapsychologia, widzialem rzeczy o ktorych sie nawet nikomu nie snilo, duchy sa jak cien… ktory widoczny jest tylko wtedy kiedy na nasze cialo pada swiatlo ktory odbija sie na danej powieszchni. Tak samo jest z duchami, widoczne sa tylko wtey kiedy chca nam cos przekazac, lub probuja pomoc. Wielu ktorzy beda to czytac moga pomyslec ze nie jestem w pelni normalny, lecz zapewniam ze jestem w pelni swiadom tego co pisze. Duchy, cienie, zjawy, demony… sa one w srod nas przez cale nasze zycie lecz nie kazdy jest w stanie ich dostrzec. I nie zawsze sa one po to by nam pomoc ale czesto po to by wyrzadzic nam lub bliskim krzywde…
” Nie wszystkie Wampiry sysysaja krew.. “
Duchy powstaja w skutek naglej smierci, kiedy bedzie to w jakim kolwiek domu radzil bym zakryc kazde lustro oraz pochowac wszystko w czym mozna zobaczyc swe odbicie… zaslonic okna zapalic swiece i przede wszystkim nie mowic nic d zmarlego…
Jesli kogos by interesowalo to o czym tu napisalem zostaiwam maila, byc moze ktos bezdie chcial sie czegos dowiedziec wiecej na ten temat.
Frry@interia.pl
Wydaje nam się że my mamy dar widzenia duchów. Potrafimy dostrzegać je nawet w dzień. To prawda że duchy chcą nam przekazać jakąś wiedomość. Jesteśmy przyjaciółkami niedawno odkryłyśmy przed domem jednej z nas stary poniemiecki cmentarz. Od tej pory chodzimy tam kiedy tylko możemy i za każdym razem odczuwamy czyjąś obecność (nawet gdy jesteśmy w domu). Cmentarz położony jest w środku lasu……
Na moje duchy istnieja. w moim domu po korytarzu ukazuje sie zjawa wszystkim domownikom. tak samo czuje obecnosc mojego swietej pamieci dziadka w chwilach kiedy potrzebuje pomocy czuje tak jak by dziadek do mnie mowil i pomagal mi przetrwac te trudne chwile wiec jezeli ktos nie wierzy w duchy to sie grubo myli bo one istnieja tylko trzeba zasluzyc na to zeby je zobaczyc
Chcial bym uswiadomic ze nie kazdy moze zobaczyc ducha… jesli ukazuje ci sie zjawa zmarlego dziadka to nie umarl on z przyczyn naturalnych, jak juz wczesniej pisalem duchy powstaja w skutek naglej smierci, lecz musi byc to smierc nie naturalna… Tak wiec jesli ktoras z was czuje jego obecnos nie oznacza ze to musi byc “on” rownie dobrze moze byc to inny duch, cien, czy zjawa, “demon”. mozna tylko dwoma sposobami sprawdzic czy jest to duc czy tylko nasza wyobraznia chce zeby on byl…
Ja wiem że duchy istnieją. Może żadnego nie widziałam ale jestem bardzo “wrażliwa” pod względem obecności czyjejś osoby w jakimś pomieszczeniu. Objawia sie to u mnie (w przypadku osoby której np. nie widzę.) dusznością (ciężko mi sie oddycha itp.) najczęściej czuje to na cmentarzu. Kiedy wychodzę ze szkoły która znajduję sie naprzeciwko cmentarza w niektóre dni robię się blada i kręci mi się w głowie. Nie wiem jak to można wytłumaczyć. Ale np. ostatnio jak spałam śniła mi się biała postać która coś do mnie mówi a kiedy się obudziłam zobaczyłam coś chodzącego po przedpokoju. Wiem że dawny właściciel domu w którym mieszkam popełnił samobójstwo. ale nie jestem pewna czy to on bo nigdy nie widziałam go na oczy. Może wyobraźnia płata mi figle ale ja jestem pewna na 100 % że duchy istnieją.
współczuje karzdemu kto twierdzi ze nie ma duchów ja wierze i widziałam kilka razy więc nie życzę nikomu nawet najgorszemu wrogowi by zobaczył to co ja widziałam mimo tego że był to mój dziadek który nie zyje już od kilku lat napędził mi takiego stracha ze nikomu tego nie życze i bujcie sie wszyscy niedowiarki
no cóż. ja również sądzę, że duchy istnieją. ale nie zgodzę się, że ‘powstają’ tylko na wskutek nagłej śmierci. duchy to dusze zmarłych ludzi, niektóre idą do Nieba, niektóre pozostają i błąkają się po ziemskim padole (z własnej woli albo po prostu z niewiedzy o własnej śmierci). kiedy człowiek zostaje opętany przez ducha, najczęściej nie przez złośliwość (chociaż również się zdarza), ale przez to, że duchom przebywającym na ziemi ubywa energia, którą w końcu są zmuszone pobierać z żywych organizmów (ale nie tylko ludzkich, mogą być to również zwierzęta, a czasem nawet rośliny). niestety, niektóre duchy pobierając taką energię, niechcący mogą utknąć w naszym ciele. wtedy pod presją chęci uwolnienia się, powodują depresję (tak! w wielu przypadkach właśnie dusze zmarłych są powodem załamania nerwowego – uwięzione w ciele człowieka obrzydzają mu wszystko, powodują widzenie świata w czarnych barwach), by ich ‘nosiciel’ popełnił samobójstwo i uwolnił obie dusze. dodatkowo, co naprawdę warto wiedzieć – opętanie może spotkać każdego. po prostu niektórzy bardziej są na to podatni (między innymi przez stawianie tarota w niedoświadczony sposób). nie jesteśmy też w stanie przewidzieć, czyja dusza może nas opętać. może należeć np. do narkomana, przez co nagle zaczniemy odczuwać potrzebę brania. hm. pozdrawiam i liczę, że chociaż niektórzy wezmą do serca te słowa. bo… ech, dla nich lepiej.
CI co nie wierzą w duchy, zjawy oraz inne nie wytłumaczalne rzeczy, oraz którzy robią sobie z tego pośmielisko, zawsze zostaja naznaczeni w pewien sposób, wielu z nich twierdzi pozniej ze sa to tylko wzykle zbiegi okolicznosci albo przypadki, po jakims czasie kiedy takich rzeczy jest wiecej zastanawiaja sie wkoncu czy moze byc to prawda… Ci kotrzy wierza w zjawiska nad przyrodzone zadko maja okazje ujrzec “to cos” dla tego ze duchy nie chca byc przez nich widziane… Oczywisie “Supernaturalni” moga ujrzec prawie wszystko co tylko beda chcieli… nie jest to zabawa w wywoływanie duchow, czy tez jakies tylko gadanie.
ja wierze w duchy…sama przezylam cos o czym trudno mi mowic, a raczej boje sie o tym mowic!nie zycze nikomu doswiadczen z duchami….lepiej nie igrac z nimi!!! potrafia byc niebezpieczne…
przezylam na wlasnej skorze….nikomu nie zycze takich doswiadczen!
Ja wieżę w duchy. Ale jednak niechciałbym żadnego ujrzeć, bo się bym przestraszył i nasikał w gacie, albo bym się bardzo zestrwsował
serio zaczynam sie bać…
DO tych którzy “widzili” duchy mam wielka prosbe, czy mogli by mi opisac te wydazenia?? zbieram materiały na ten temat i kazda praca by sie przydala, był bym bardzo wdzieczny… Wielu sie boi o tym mowic ale kiedy komus o tym powiecie byc moze bedzie wiedzial jak wam nastepnym razem pomóc. Wiec Jesli ktos by chcial opisac jeden ze swoich przypadkow prosze wyslac go ma E-maila Frryk@interia.pl
Hmm, ja zajmuję się zjawiskami paranormalnymi, parapsychologią, ezoteryką itd.
Wróżę i pomagam osobą, które mają problemy z istotami niematerialnymi.
Otóż wielu z Was się myli. Chcę napisać sprostowanie kilku wypowiedzi.
Otóż nie ma w naszym świecie “dobrych” duchów.
Każda istota niematerialna będąc na naszym świecie żywi się ludzką energią, która potrzeba jest tym istotą do przetrwania tak samo jak nam pożywienie czy woda.
Dlatego też duchy i inne istoty takie jak demony robią wszystko tylko i wyłącznie dla własnych korzyści, wysługując się ludźmi. Poprzez manipulacje lub wywoływanie w nich strachu. Gdyż podczas strachu ludzie tracą więcej swojej energii, którą pochłaniają duchy. Jeżeli ktoś ma jakieś pytania to proszę kierować na maila. Na pewno odpowiem. I przestrzegam wszystkich przed zabawą między innymi w wywoływanie duchów, bo na pewno nie przyniesie to nic dobrego. Pozdrawiam!
mylisz się gostek ja wierzę w duchy dobre i złe.
Sam niewierzyłem dopuki ich nie zobaczyłem.
mam 13lat i pewnego dnia jak byłem u babci na wakacje nocowałem tam z tatą i mamą spaliśmy w jednym pokoju i nagle usłuszałem jak ktoś otwiera dzwi popatrzyłem się w ich strone bo myślałem ze to mama wychodzi. a mama spała tato też.
sstrachu się najadłem bardzo duzo a za jakieś 5 sekund ukazała sie postać babci w pirzamie
ze strachu zdrętwiałem jak patyk.
jak babcia zniknęła to to dzwi się zamknęły i mama się obudziła.
to było jakies 7 rano.
w końcu tato się obudził i zeszliśmy nadu po babcie tato budz babcie i a babcia nic wkońcu powiedział mi ze babcia NIE ŻYJE poprostu UMARŁA WE ŚNIE ciarki mi przeszły po plecach
od tamtego czasu wierze w duchy i nigdy tego nie zapomne.
Ja miałam takie dziwne spotkanie z czymś… na pewno nie mogę to nazwać normalnym, z czyms takim dziwnym. W nocy. Wierzę w duchy i uważam, że nie należy sie ich bać. Wiekszą krzywdę mogą nam wyrzadzić ludzie. Nie bałam się jak to zobaczyłam( ale nie był to duch), ale podeszłam bliżej, żeby się przyjrzeć. Nie bałam się ani trochę, byłam po prostu ciekawa…. Dziwne…
Ehe, ehe… Ktoś normalny sobie stoi, a Wy myślicie, że od razu duchy…:/
http://img90.imageshack.us/my.php?image=dsc000bdf7.jpg
starzy ludzie po 70 – ątce opowidzieli mi historie że tam kiedyś zjawa straszyła ale no cóż …
To zdjecie zrobilłem to fotke pare dni temu (to jest negatyw) na normalnym nic nie widac ale na tym coś z przodu z tyłuu jest pomnik maryj
Nie chciałem im wierzyc ale po tym zdjeciu uwierzyłem
(to nie foto montarze) -.-
aaa
zapomniał bym “negatwy” to odwrucenie kolorów zdjecie czyli co było miałe lub jasne będzie czarne lub jakiegoś innego ciemnego koloru!
Gdy byłam mała ukazał mi sie duch, a dokładnie śmierć szła w strone mojej babci ,ale potem nagle sie cofnęła. Na drugi dzień moja babcia trafiła do szpitala, gdzie przeżyła śmierć kliniczną. Gdy na nią patrzałam dyskretnie szczypałam sie po rękach i przecierałam oczy mama zawsze kazała mi tak robić, gdy będzie mi sie wydawało że coś widze, ale to nie pomagało. Gdy cofała sie spojarzała mi w oczy ,byłam tak przerażona ,że nawet nie krzyczałam schowałam sie tylko szybko pod kołdre. Było w niej coś jeszcze dziwnego nie była czarna tylko popielato żółta i miała kose.Pewnie zastanawiacie sie teraz jakim cudem widziałam kolor jej ubrania ,a takim ,że mieszkam w centrum i światła z lamp oświetlających droge oświetlają także troszeczke pokoje. Jako małe dziecko nie wiedziałam nawet że to była śmierć myślałam ,że to jakiś straszny potwór dowiedzaiłam sie , że to była śmierć wtedy gdy zaczęłam sie interesować zjawiskami paranormalnymi. Teraz mam 15 lat wciąż pamiętam to zdarzenie i mimo, że do dzisiaj, ani mam ,ani nikt inny mi w to nie uwierzył ja nadal sądze i wiem ,że tamtej nocy widzaiłam śmierć. I życze każdemu aby ,nigdy takiego czegoś jak ja nie przerzył.
to jakie to uczucie widzieć ducha??
Sama nie wiem co myśleć : jedni mówią że one istnieją , a drudzy że to tylko brednie albo psikusy wyobrażni. Więc sądze że nikt nie powinien wyrażać swojej opini na tema duchów, leśli nie ma żadnych dowodów opartych na badaniach…
No więc wierze w duchy ale jedna żecz mnie zastanawia może to nie jedna ale po co one wracają jeśli mają swiadomość ze nierzyja? i niektorzy mowie ze po smierci dusza wedruje moze ja jestem glupia ale wytlumaczcie mi co to jest ta dusza to nie jest tak ze we mnie siedzi duch i moje cialo itp ma jakby nosil ubranie a jak umiera to jakby opuszcza to ubranie? nie rozumiem czlowiek jesli ma wszystki oragny na miejscu itp. to zyje a nie cos w stylu duch we mnie wpelzl i potrzebuje tego zeby sobie zyc -.- :/ jak umre to dam wam znac czy tak jest
Od dziecinstwa gdy zamknelam oczy czulam cos dziwnego jagby obiekt ktory mial na mnie zaraz wpasc ale konczylo sie to cierkami… w wieku 8 lat gdy siedzialam na krzeselku poczulam czyjas dlon na ramieniu szybko polozylam obie rece na ramieniu i odwrucilam sie ale tam nikogo niebylo… Teraz czasami odczuwam jak ktos mnie przytula albo lapie za reke choc nikogo niema w pomieszczeniu oprucz mnie….. Niewiem czy to tylko moja wyobraznia czy to sie dzieje naprawde…
Ja wierze w duchy.Nie dawno zrobiłam zdjęcie studni w której kiedyś matka utopiła swoje dziecko..potem wrzuciłam te zdjęcie na komp..przybliżyłam i było widać to dziecko
Hym. W duchy raczej wierzę, lecz czasami mam wątpliwości.
Niedawno miałam dziwny sen.
Sniło mi się, że leżę w moim łóżku i unoszę się do góry równocześnie przesuwając się do przodu (na ukos), czułam tak jakbym leciała, gdy byłam przy ścianie i lekko w nią uderzyłam, wracałam z powrotem tylko trochę szybciej. Było jasno i ten schemat z unoszeniem się powtarzał się kilka razy. Było to dziwne nawet przyjemne uczucie, czułam, że ‘coś’ mną kieruje i nagle się obudziłam, był środek nocy, nie chciało mi się w ogóle spać.
Nie wiem czy miało to jakikolwiek związek z duchami i czy to poprostu nie wytwór mojej wyobraźni w końcu to był sen, ale rzadko pamiętam swoje sny, jeśli już je pamiętam to często są prorocze.
W 2005 roku byłam na wakacjach z dziadkiem i babcią u mojego wujka w Kasinie Wielkiej. Moja babcia w pewien wtorek pojechała na jarmark do Mszany Dolnej. Miała wrócić koło 10:30. Bardzo chciałam tam jechać z nią ale ponieważ we wtorki zawsze dużo osób jeździło busami a ja ciepriałam jeszcze wtedy na chorobe lokomocyjną Babcia mnie nie wzięła bo się bała, że będzie mi się robić niedobrze. Pojechała sama. O 8:00 przebudziłam się, żeby zobaczyć ją poraz ostatni. Przez cały czas gdy jej nei było strasznie się denerowałam. Brzuch bolał mnie z nerwów. Cały czas po głowie krążyła mi pewna myśl w stylu “szykuj się będziesz miała pogrzeb” itp. Oczywiście słów dokładnie nie pamiętam. Z Babcią była też moja ciocia… Bratowa mojej Babci. Ona poinformowała sąsiadów, w taje,mnicy przede mną, że Moja Najuklochańsza Babcia nie zyje. Potem już tylko przyjechał tata, mama…ciocia i wujek. Wtedy dowiedziałam sie co się stało. W głowie zabrzmiała mi myśl “a nie mówiłem/am” czy coś w tym stylu. PRzez cały czas kiedy babcia była na tym nieszczęsnym jarmarku ja płakałam. Nie wiem czemu.
Moja babcia za życia wychodząc ze swojego pokoju boso, wieczorem, robiła taki charakterystyczny krok. Takie głośne stąpnięcie na pięte.
Pewnego wieczoru gdy nie mogłam zasnąć i jakoś tak denerowałam się spojrzałam na drzwi. Nastąpiło takie głosnę jakby tupnięcie. Coś co z głosu przypominało ten właśnie charakterystyczny krok babci. Oprócz tego ‘dźwięku’ zobaczyłam też na około sekunde jakąs szarą zamazaną postać….
Wierze w duchy.
Moi znajomi mieli dużo przygód związanych z duchami.
jeszcze nigdy nie spotkałam ducha,ale kilku domowników się zetknęło z nimi u mnie w domu.wujek w kuchni widział swojego dziadka;mamę obudziły czyjes kroki w pokoju a chwilę potem ktoś włączył radio na cały głos i uderzył w stół z całej siły,wtedy mama sie zaczęła modlić i wszystko ucichło; moja ciocia będąc w kuchni sie strasznie przeraziła bo ktoś zwalił pokrywki z pieca.wszystkie wydarzenia były w nocy. a i jeszcze jedno,mama myła kiedyś okno,nagle coś uderzyło w to okno bardzo mocno,mama myślała że to jakiś ptak czy coś,sprawdziła ale nic nie było,chwilę potem dostała telefon ze szpitala że babcia umarła…dała znać że odeszła…jakis miesiąć przed śmiercią babci w salonie zatrzymał się zegar,tata zmieniał baterie,naprawiał go ale to nic nie dało.babcia zmarla o tej samej godzinie na której zatrzymał się zegar… przypadek?a w domu u drugiej rodziny po śmierci dziadka ciągle ginęły różne przedmioty,ktoś je przekładał,mieszał z innymi…
Moja mama po śmierci swojej babci również przez jakieś kilka miesięcy słyszała kroki w domu. Zauważyłam, że to częste zjawisko, dużo osób ma takie doświadczenia.
i jeszcze mi sie cos przypomnialo. miałam podobne doswiadczenie co Onaa przed smiercia dziadka. kiedy on lezał w szpitalu mialam jechać w pewną niedzielę z rodzicami go odwiedzic.ale dwie mlodsze siostry pojechaly a ja musialam zostac w domu.tak strasznie plakalam,mimo że mama mi mówila że pojadę następnym razem,a nawet mnie jutro do niego zawiozą,ale to wcale do mnie nie przemawialo. nigdy sie tak nie zachowywałam, po prostu beczalam a w głowie cały czas miałam myśl,że następnego razu nie będzie…na drugi dzień dziadek zmarł…;( a moja babcia (pisałam juz we wczesniejszym komencie on niej) kilka dni przed śmiercią dała mojemu wujkowi taką kartkę z modlitwą za umierających. ona wiedziała,że umrze…była bardzo wierząca. a z tymi krokami co mama słyszała to nie było od razu po śmierci, tylko jakieś 3 lata po tym,jak ja się urodziłam (a to ponad 18lat temu było).babcia mi mówiła że dziadek bardzo kochał swoje wnuki a odszedł bardzo wcześnie(na białaczkę zmarł) i że wtedy co mama to słyszła to przyszedł mnie przywitać w domu.
Ja wierze w duchy (bo wg mnie nie konczy sie zycie po smierci ciala) i w kosmitów(bo gdyby ich nie bylo to by bylo straszne marnotrastwo przestrzeni) ale w Boga, Szatana, i Aniołow- niekoniecznie, bo to troche bezsensu ze ktos ciagle Cie obserwuje i w ogole a poza tym jakby istnial to by nie doposcil do tego zebym napisal ten koment bo by niechcial zeby ktos w niego watpil a jak ktos nadal wierzy to niech obejrzy film dokumentalny “Zeitgaist” np na sekundy.pl(ale tylko pierwsza czesc) a jezekli ktos ma takie same zdanie jak ja to niech pisze na 4769799 (gadu-gadu) bo chetnie o tym podyskutuje)
pozdro (:
duhy sa jak widze stefe to trace wiare w boga
duchy to nic mieliscie kiedys do czynienia z demonem? moze to smiesznie i banalnie brzmi a do tego malo wiarygodnie ale mialam takich spotkan w zyciu juz 4 zaznaczam ze jestem w pelni normalna do tego nienawiedzona-jestem nietykalna.pewnie czytajac moj post pierwszy raz slyszycie o czyms takim, bardzo mozliwe.grono osob moze mnie skrytykowac ale teraz jestem pewna i mojej wiary nikt nie zlamie.
1.Moja babcia przeżyła śmierć kliniczną mając kilkanaście lat.Z tego jak mi opowiadała to poczuła ciepło,stała sie lekka i wolna,ale poczuła przepychanie i krzyki innych duchów,które łapały ją za ramiona i spychały z powrotem,nie pozwoliły jej opuścić świata żywych…
2.Ja zaś z grupą znajomych jak znaleźliśmy księgę w Bastionie to zaczęliśmy ją rozszyfrowywać na cmentarzu…to była czysta zabawa,która przerodziła się w piekło.Odklepaliśmy parę śpiewek z kartki,coś po łacinie to było…po jakiejś chwili przeszła biała jak kreda postać,nie miała twarzy i się sunęła gdzieś 3cm nad ziemią,nie stawiała kroków,koleżanka sie poryczała i zaczęła sie drzeć,znajomy stracił świadomość,zalał sie krwią,szarpał się,był nie swój i bardzo agresywny,nie mogliśmy go we trójkę utrzymać.Mój były nagle został uderzony w twarz nie wiadomo skąd,
ja byłam nieswoja przez ok 5min,jak mnie wyprowadzono z cmentarza to wyszłam z transu…pamiętam burzę obcych głosów mówiących różnymi językami…
Nie będę opisywać co działo sie po powrocie do domu,a te wszystkie dziwne rzeczy trwały ok 2lat…do dziś mam strach przed wejściem do kościoła…
Nie bawcie sie w to jak nie macie o tym bladego pojęcia…
Nie musicie w to wierzyć,
ale tak było naprawdę i nasze grono znajomych nie było pod wpływem żadnych narkotyków ani alkoholu…
Pozdrawiam…
(jak ktoś chce porozmawiać to zapraszam na gg 8468371)
Mnie bardzo ciekawi temat duchuw a was
Ja nigdy nie widziałem ducha, ale wierze że istnieją na naszym ziemskim świecie.
A mnie to duchy ogólnie wkórwiają i gdyby były materialne to wielokrotnie w pierdol by dostały. Świat w swojej pierwotnej postaci był podobno 10-wymiarowy. Na skutek pierwotnego grzechu i wypędzenia Adama i Ewy z raju zostaliśmy odcięci od 6 wymiarów pozostając w 4-wymiarowym świecie w którym z postrzeganych przez nas 3 jeden został zarezerwowany dla form jakiejkolwiek innej egzystencji które możemy nazwać duchami. Czy są to dusze zmarłych czy też armia szatana z przeróżnymi demonami, upadłe anioły, dobre duszki, anioły stróże czy tańce na rurze to nie jesteśmy w stanie stwierdzić. Nie wliczając odmiennych stanów świadomości, bo wtedy można poschizować i postrzegać różne rzeczy. Istnieją również rzesze podatnych na sugestie, zabobonnych ludzi którym stan świadomości nie robi większej różnicy (jeśli można ich nazwać świadomymi) i uwierzą w to co im wpojono i głeboko zakorzeniono w głowach (np.piekło,rogatego borutę,śmierć z kosą itp.). Istnieje też wiele przypadków zbiorowych halucynacji czy masowych napadów histerii (choćby koncert kelly family). Największym problemem są najprawdopodobniej światłocienie i wybujała wyobraźnia często połączone z wycieńczenie organizmu i narkotykami typu amfetamina.
Wierze w duchy nie jest to chyba dziwne ale zastanawia mnie jedno na różnych fotkach i filmikach sa ukazane duchy które maja na sobie ubrania jak to możliwe czyżby taka bluza tez mogła wyzionąć ducha mi sie wydaje ze 90% fotek i zdjęć to fotoshopy
nie no jak ja bym zobaczyla ducha to bym sie przestraszyla ale jak nie widze to sie nie boje .. wiec zawsze tak jest ze ktos chce zobaczyc ducha a np. moze do niego przyjsc w nocy gdy jest sam w domu… niektore osoby w to nie mogą wierzyc ale taka jest prawda duchy nawiedzają rózne domy w innych krajach takze w Polsce.. u mnie tez nieraz slyszlam jeki stukania pukania napoczatku myslalam ze mama mnie kiedys wolala wiec poszlam do niej i sie zapytalam czy mnie wolala ale ona powiedzila ze nie wiec sie przestraszylam . kąpletnie tak bylo…
pozdrawiam.
Ja mieszkam na przeciwko nawiedzonego domu i codziennie słysze jakies szelesty w domu,raz to mi sie komp sam włączył o 2.43 w nocy.Nigdy nie wywoływałem duchów i nigdy nie zamierzam.To niszczy tylko wiare w BOGA.A do tego nawiedzonego domu wchodziłem bardzo rżadko.Za każdym razem jak weszłem do tego domu to po chwili wychodzilem z mokrymi gaciami ze strachu,a tej samej nocy ukazywała mi sie zamazana szara postac kobiety.Te wszystkie informacje są prawdziwe.
duchy istnieją!!!!!!! na własnej skórze się o tym przekonałam…
ja wierze w duchy i sam je widziałem
Moja historia jest następująca. Wyczuwam śmierć z wyprzedzeniem max roku i obce osoby które są obok mnie. Jest tez jedna “osoba” która sprawuje opiekę, ale ostatnio jej nie ma i już 2 razy jakaś dziwna istota mnie zraniła na jawie zawsze w godzinie między 1 a 2 w nocy. Jak mam sobie z nią poradzić, nie umiem nic powiedzieć bo mnie dławi ze strachu w gardle, a ona na dodatek mnie trzyma i szydzi ze mnie albo przedrzeźnia. W ogóle jak pozbyć się tego “daru”, bo chciała bym nie bać się że to coś znów mnie zaatakuje. Dodam że istota która się mną opiekuje ostatnio jest niewyczuwalna. Boję się że w dzieciństwie zwariowałam i w tym tkwię, a ataki coraz częściej się nasilają.
powiem wam tyle ja też wierze w duchy ale tylko te dobre które pochodzą od Pana Jezusa a w te złe nie iwerze i sie ich nie boje tych dobrych sie troche boje ale tych złych sie nie boje bo wiem że obroni mnie przed nimi Pan Jezus
Kiepskie zdjatka
ja widziałam ducha na zywo i na żywo zrobiłam mu zdjecie i był duuuuużo strasniejszy
Ja Widzialem Ducha Moja Siostre Ciagnal Za Wlosy i Latal Nad MoJM Domem I Kolegi Duchy Istnieja i wierzcie W Nie Duchy Was Opswewuja
Według mnie duchy to istoty które są uwięzione po między światem żywych a zmarłych. Są zagubione. Więc krążą po naszym świecie. Nie trzeba się ich bać, to nie potrzebne. Kto widział ducha ma szczęście. Sama jednego widziałam u siebie w domu.
Osobiście spotkałam się z duchem, chodź nigdy ich nie wywoływałam. Miałam wtedy może 11, 12 lat. a mimo to pamiętam to wydarzenie bardzo dokładnie. Była mi to osoba bardzo dobrze mi znana i dość bliska. Unosiła się lekko nad podłogą w dłoniach trzymając różaniec. To było dla mnie okropnie wstrząsające wydarzenie. Drugą osobą z jaką spotkałam się po śmierci była moja kuzynka, o spotkanie się z nią modliłam się każdego wieczoru- udało się.
Wiem, że w Częstochowie co miesiąc odprawia się egzorcyzmy, jutro jedzie tam moja przyjaciółka, ja się nie odważyłam choć może następnym razem skorzystam..
Przypomniało mi się coś jeszcze. Kilka lat temu moja mama poroniła. Była to dziewczynka, Wiktoria. Babcia opowiadała mi, jak w jej domu nagle włączyło się radio i telewizor jednocześnie. Drzwi lekko się uchyliły a chwilę później poczuła jak ktoś siada na jej kolanach. Babcia twierdzi, że to była moja mała siostrzyczka.
Jak byście wiedzieli to buddyzm jest dobry do opychania duchów,a też w człowieku tylko to sa slowa i mozna nimi zabic czlowieka niestety ale duch zniknie po kilku sekundach,ja bym bardzo chcial zostac buddysta i pomagac ludzią w odstraszaniu zlych istot.Mozna tesz byc chcrzescijaninem ale to pokarsza ze duch stanie sie nerwowy wiec buddyzm ma wieksza sile i umsl.
No mama mi mowila ze w domu (z kturego sie wyprowadzilismy widzała ducha ktory ja oszczega. Ja nie wiadzialem jeszcze zadnego ducha, ale mysle ze istnieją mam czasami realne sny tylko przypomina mi sie to dopiero wtedy jak cos sie juz stanie
A choziażby fil ”Egzorycyzmy Emily Rose” jest to film na faktach. Obejrzyjcie sobie.
Ja wierze w duchy… Kilka dni temu byłem w sanatorium w kotłowni które znajduje się pod ziemią. Gdy poszedłem z moim kolegą po węgiel nagle coś rzucało w nas tym węglem a nikt nie ma dostępu do tej kotłowni…
Dzieki wam niechce mi sie spac …. dziekuje.
Wiele lat temu próbując zasnąć w pokoju babci (jako dziecko lubiłam u niej spać),usłyszałam kroki pod domem. Ktoś chodził w środku nocy po mokrym chodniku tam i z powrotem. Po kilkunastu minutach zaniepokoiłam się.. Krok był równy, miarowy, wyraźny. Strach narastał. Postanowiłam wyjrzeć za okno i sprawdzić kto tak chodzi, ale okazało się, że nikogo tam nie było, a owe kroki usłyszałam zaraz za moimi plecami!
Zmroziło mnie i ugięły mi się kolana. Obejrzałam się za siebie, ale znowu nic nie zobaczyłam! Zaświeciłam światło, kroki jakby ucichły..
Stanęłam na środku pokoju i powoli obracając się szukałam źródła dźwięku..
Jakieeż było moje zdziwienie i ulga za razem, gdy okazało się, że tak tyka zegarek babci, który stał na szafie. Tykał cichutko, ale w małym miasteczku, nocą jest bardzo cicho i to dziwne tykanie było nie do zniesienia.
Nie, nie mówię, że duchów nie ma, ale tak mi się przypomniało, jak sobie czytałam Wasze wypowiedzi…
czuje obecnosc duchow.kilka lat temu w pokoju brata ktorego nie bylo ,o 2 lub 3 wnocy otwierala i zamykala sie szafa, cos stukalo,jakas obecnosc tam byla. mnie raz w snie ciagnieto za nogi i nie moglam sie obudzilc…po kilku miesiacach mamie tez sie to przydazylo. czasem przedmioty mi znikaja lub sa w innym miejscu. czuje obecnosc duchow od malej dziewczynki. a uwierzylam wtey kiedy prubowalam sie z nimi skontaktowac mowiac “jesli tu jestes duchu zapukaj 2 razy..” zapukal.”.jesli jestes tu duchu zapukaj 3 razy”zapukal.. siedzialam wtedy w ubikcji a pukanie bylo o automan w lazience obok. brat byl jedynie w domu ale byl zamkniety w pokoju. po tym stukaniu wybieglam z ubikacji i kazalam bratu wejsc do lazienki..nic tam nie bylo…
ja tam też wierze w duchy
bo widziałem ale się w tedy w kurwiłem bo mi dzwi otworzyły kompa z hrzaniły musiałem do naprawy oddac
Pytanko kto wierzy w Ufo i jeti
bo są do wody podobno że jeti istnieje
Gdy pierwszy raz zobaczyłem w ducha jebnołem o ściane i zasnołem
Prosilabym o e-mail od osoby ktora zostawila ten komentarz “Comment przez Karoline on styczeń 18, 2008 8:46 pm”
hah wy kurwa tepe luby niema, że jak jest ktos dobry to idzie do, nieba czy zly i idzie do piekla jest tak jak sie, umrze, to jest tak jak by sie spalo spisz poprostu to sa bajki, ze nieby do nieba hah smieszne nie prawda
pozdrawiam
przemek wpierdol ? hah by sie ku*** zesral, ze strachu jak bys zobaczyl ducha.
a po zatym napoczątku bys, zedlal jak kazdy :]
pozdrawiam jeszcze raz.
mowisz szara postac ? ok, wieze ci bo tez tak mialem taka kobiete z dzieckiem tak sie kurcze przestraszylem, ze asz sie obudzilem i potem ja zobaczylem umnie na chacie jak zaczelem krzyczec i znikla. ta historia prawdziwa serio.
poZdro.
a i jeszcze jedno. mieliscie doczynienei z UFO ? ja nie raz i nie, radze znimi zadzierac.dlaczego? pewnego razu ide z dziewczyna do parku siedzielismy juz z 1h jakies dzieci tez byly no i siedzimy gadamy i zaraz po chwili od tylu jakis dziwny stwor maly domnie cos rekąma pokazuje i 2 do mojej dziewczyny przestraszylismy sie oni mieli duzy glowy i szczupla budowa ciala dziwni kosmici, pewnie no i podszedli do nas i cos rękoma pokazyali no i pochwli uciekli tak dziwnie biegali no i potem juz ucieklimsy na komisariat no i nam niewierzyli pewnei myslicie, ze to nei prawda prawda owszem ale , to sąmodzi ludzie (kosmici) i intleigętne bo statek to maja wyjebany i szybki !!! czlowiek ich predkosci, by nie wyztrzymal mieli tak o kolo 150-160 cm wysokosci i mieli plaszcze takie raczej to, byly kombizenony obcisle koloru pomaranczowego wychodzice o kolo godz 19:00 widac nei raz kolorowe statki i byc , moze kosmici czyli UFO!!!!
pozdrawiam
hmm czy widzialem duchy raczej nie choc przyznam sie szczerze ze chcialbym ale przytrafilo mi sie cos strasznego i naprawde nie wiem co tak naprawde sie wydarzylo polozylem sie na lozku i mialem zamiar usnac lecz nie moglem w pewnej chwili cos lub ktos nie potrafie tego wytlumaczyc czulem zlo zaczelo mnie wciagac w dol lozka jakby chcialo wydrzec ze mnie dusze tak czulem mialem oczy otwarte wszystko widzialem lecz nie moglem sie poruszyc krzyczalem nie wydajac dzwieku walczylem jakby umyslem jakby sila woli i udalo sie tak nagle jak przyszlo tak i odeszlo tak naprawde to wciaz sie zastanawiam co sie sie wtedy wydarzylo czulem to calym cialem i jaznia tak jak opisalem to bylo niesamowite a zarazem przerazajace
ja wierze ze zmarły moze przyjść na ziemie zeby odwiedzić np bliskich.tak było z moją babcięmiałam pięć lat jak zmarła ale po jej śmierci nie raz wyczuwałam jak siedzi na bujanym fotelu czasami moja wyobrażnia płatała mi figle i zaczynałam z nią rozmawiać czy mówić wierszyki.ale z tym wywoływaniem duchuw to sama niewiem… moze lepiej je zostawić tam gdzie są,jak będą chciały to same przyjdą i napewno wam dadzą w tedy znać o swojej obecności tak jak mi =)
do bibi to jest okultyzm…
W sp5 w Łodzi był szpital zniszczyłem tam 13 duchów pozostało jakieś 400
Jeśli ktoś chce się pozbyć ducha niech weźmie sól i poświęci ją św. wodą działa
Ps. syp regularnie w miejsca w których najczęściej pojawia się duch